Przyzwyczajaj psa do nowych rzeczy

Cześć, tu Kasia 😀 Wracam do Was z ważnym tematem: socjalizacją. Czerpiąc z własnego doświadczeniu chętnie pokażę Wam, jak istotna jest nauka przyzwyczajania.  

Wstępny proces socjalizacyjny trwa 3 miesiące. Wówczas pies uczy się najwięcej, a to przekłada się na jego zachowanie w dorosłym życiu i tym samym Waszą wygodę. Z pewnością są miejsca, które regularnie będziecie z nim odwiedzać, ludzie, których psiak często będzie widywał oraz powtarzane zachowania. Co warto wziąć pod uwagę? Już mówię (piszę)!

Rodzina i przyjaciele – ważni dla nas, a więc ważni dla psa

Już 30 minut po przyprowadzeniu naszego Cavisia do domu odwiedzili nas przyjaciele. To akurat był przypadek, ale na Rafała i Natalię Piccolo reaguje wielkim wybuchem miłości. Zabieraliśmy go ze sobą odwiedzając znajomych, wówczas poznawał nie tylko ludzi, ale również miejsca.

Ważne: staraj się nie zostawiać czworonoga w obcym miejscu na samym początku.

To właśnie wspólne wizyty przyzwyczają psa i nie wywołają stresu podczas nieobecności właścicieli w innym otoczeniu.

Poza przyjaciółmi zadbaj o zapoznanie z rodziną. To tam głównie zostawiamy Piccolo, gdy nie możemy zabrać go ze sobą. Przejażdżki do rodzinnych domów okazały się sukcesem! W obu Caviś może wybiegać się w ogrodzie, rodzice pokochali go tak, ja my, a i Piccolo cieszy się na ich widok. Wiemy, że czuje się on tam bezpieczny, dlatego jadąc na weekend nad morze, nie zastanawialiśmy się długo, by oddać go pod opiekę rodzicom. Co prawda tęsknił, bo jeszcze nigdy tak długo nie przebywał bez nas, jednak obecność znanych mu osób i znanego miejsca pomogły.

Zobacz również: ↣ ↣ ↣ Pierwsze dni Piccolo w domu ↢ ↢ ↢

Weterynarz

Wiem, że nie sposób przyzwyczaić swojego pupila do wizyt u weterynarza. Są jednak sposoby na to, by stres był mnie odczuwalny.

➔ Szczepienia – pierwsze trzy szczepienia muszą być wykonane do trzeciego miesiąca. Każde z nich może być inaczej odebrane. Piccolo nieźle zniósł drugie – wszystko za sprawą ciasteczka. Był tak zajęty otrzymanym od weterynarza smakołykiem, że żadna igła nie była mu straszna.

Z kolejnym szczepieniem było już gorzej, nasz Cavalier jest bardzo wrażliwym maluchem, w tym wypadku nie dostał ciastka, a po wstrzyknięciu leku piszczał (weterynarz uważał, że przesadzał). Wniosek: warto dać psu choć mały łakoć podczas wizyty u weterynarza.

➔ Obcinanie pazurków, czyszczenie uszu, kontrola – takim wizytom towarzyszy również badanie ogólne, mierzenie temperatury oraz podstawowa kontrola. Tego też trzeba nauczyć malucha. Warto pokazać psu, że dotyk nie boli. Delikatne przytrzymanie psa, nauczenie go niektórych pozycji – jak np. czyszczenie uszu znacznie ułatwi pracę weterynarzowi, a i zadba o komfort Twojego psiego przyjaciela.

Pielęgnacja

➔ Szczotkowanie i pielęgnacja – pierwsze czesanie psa nie należy do najprzyjemniejszych. Pamiętam, że Piccolo uważał szczotkę za kolejną zabawkę. Nie mógł spokojnie ustać w miejscu. Nadal mamy z tym problem, lecz już niewielki.

➔ Kąpanie i suszenie – to też nie jest tak proste. Jeśli psiak nie lubi wody, to problem jest podwójny. Nasz Caviś ma białe łapki, a więc każde wejście w błoto, spacer w deszczu lub w porannej rosie musi kończysz się umyciem oraz … suszeniem.

Ważne: psy należy kąpać raz na 6 miesięcy.

Pierwsza kąpiel przypaść ma na 6 miesiąc (inaczej w przypadku Yorków) lub nawet później. Cavaliery posiadają długą sierść (nie włos), dlatego do kąpieli należy użyć odpowiedniego szamponu, a następnie odżywki. Po dokładnym spłukaniu piany pieska trzeba nie tylko osuszyć ręcznikiem, ale też suszarką. Nasz Piccolo nie przepada za tym etapem pielęgnacji i próbuje walczyć z ciepłym powietrzem.

➔ Uszy - o higienie uszu postanowiłam napisać osobno, ponieważ jest to istotne. Warto zaglądać psiakowi do uszu raz w tygodniu – to i przyzwyczai go do tej czynności i pozwoli Ci określić, czy już należy je wyczyścić. Do tego celu możesz użyć wacika nawiniętego na pęsetę, kilku patyczków do uszu razem złączonym lub specjalnego preparatu i bawełnianego wacika.

DBAJ O USZY swojego zwierzaka, szczególnie, gdy są one długie i oklapłe. Tam zbierać się będą bakterie, które mogą doprowadzić do chorób – a przecież za wszelką cenę staramy się ich unikać!

Zobacz również: ↣ ↣ ↣ przed zakupem Cavaliera ↢ ↢ ↢

Miejsca

Pies nie może przyzwyczajać się jedynie do przebywania w domu. A co z parkiem? Transportem? To też musimy brać pod uwagę.

Nie pierwszy ogień poszedł oczywiście park, to tam codziennie Piccolo wychodzi na spacerek, tam się bawi, tam załatwia swoje potrzeby. Chętnie pokazaliśmy mu także inne parki w Poznaniu, w których Picco hasał i dokazywał.

Postanowiliśmy zabrać Piccolo na przejażdżkę tramwajem, a nawet pociągiem – w jednym, jak i drugim przypadku wszystko poszło zgodnie z planem, a Caviś leżał sobie spokojnie. Był jedynie lekko zaciekawiony. To mogło być spowodowane częstą jazdą autem.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Usiądę sobie na moment, a Ty mi zrobisz zdjęcie 🙂 #cavalier #cavalierpoland #cavalierpolska #cavalierkingcharlesspanielpuppy

Post udostępniony przez Tomasz Łuczyszyn (@piccolocavalier)

Zabawy z psami

O socjalizacji z innymi psami i tego, jak przebiegała ona w naszym przypadku dowiesz się z  TEGO ARTYKUŁU.

Na koniec

Już teraz widzimy, jak pewne nawyki pozwalają psu lepiej znosić niektóre sytuacje. Jest to duże ułatwienie dla nas, jak i dla niego.

A jakie są Wasze sposoby na przyzwyczajanie psa? Czego Wy chcecie nauczyć swoich pupili? Podzielcie się z nami swoimi radami!

I oczywiście, pogłaskajcie ode mnie swoje psiaki.

Brak komentarzy.

Prześlij komentarz